« Powrót

Okładka książki zachęca do kupna?

Dodano: 2015-06-16 przez: Andrzej Sitek

Należałoby najpierw dopowiedzieć, iż okładką jest częścią książki, ale bywa, że okładką nazywamy obwolutę, czyli wykonaną z grubszego rodzaju papieru oprawę nieprzytwierdzoną do książki na stałe, spełniającą głównie funkcję ochronną.

W przeciwieństwie do okładki, która może być „twarda” lub „miękka” obwoluta jest zawsze szeroki pasem papieru. Mimo że główną funkcją obwoluty jest ochrona książki, spełnia tą samą rolę co okładka - ma promować i popularyzować konkretną publikację.

Okładka, czyli co?

Okładki wykonywane są z papieru, kartonu, tworzywa sztucznego. Wydania ekskluzywne i specjalne mogą mieć oprawy ze skóry, płótna i innych nietypowych materiałów. Najbardziej podstawowy podział to rozróżnienie na okładkę z miękkiego papieru i oprawę z twardego kartonu. Ta ostatnia jest najczęściej o wiele trwalsza, lepiej chroni zawartość książki.

pixabay / memyselfaneye

Dodatkową zaletą twardej oprawy są także większe możliwości w zakresie ozdoby, druku wklęsłego lub wypukłego, itd. Ten rodzaj daje szersze pole do popisu projektantom. Występują również różnice technologiczne, introligatorskie, np. okładka zakrywająca jednolita, okładka wzmocniona lamówką, okładka przylegająca, itd. Ma to jednak mniejsze znaczenie.

Funkcje okładki

Projektanci okładek wykorzystują szerokie spektrum oddziaływania oprawy. Powinna ona zwracać uwagę odbiorców, nawiązywać i powiedzieć coś o zawartości, w obrazowy sposób przedstawiać tytuł, być samodzielnym dziełem sztuki oraz znakiem rozpoznawczym wydawcy. Jednocześnie okładka musi przekazywać charakter książki, dostarczać argumentów do jej reklamy i oczywiście zachęcać do kupna. Są to funkcje okładki według Heinego Krohla.

Grzbiet to też okładka

Mówiąc o okładce najczęściej mamy na myśli jej front, który zawiera takie elementy obowiązkowe jak autora, tytuł, numer tomu w wypadku wydawnictwa wielotomowego oraz cenę. Te warunki określa norma. Dodatkowe informacje nieobowiązkowe to ISBN, nota o autorze, lub dziele, itd.

pixabay / nile

Najczęściej trafiają one na tylnią część okładki lub wewnętrzne skrzydełko obwoluty. Nieodłączną częścią okładki jest także jej grzbiet, który poza funkcją informacyjną, często uwzględnia funkcję katalogową (nazwa autora, tytuł książki, seria, numer tomu).

Narzędzie projektanta

Podstawowym narzędziem artystów i projektantów jest komputer. Artyści najczęściej muszą zmagać się problemem własnej, twórczej wizji i stylu, ograniczanego przez konieczność zachowania ogólnej koncepcji książki, celowości danej publikacji. Częścią zasad są np. wymogi kompozycyjne takie jak bliskość, czyli nieodległe rozmieszczenie komponentów sugerujące ich związki. Do tego dochodzą inne warunki: jedność, kontrast, hierarchia, równowaga, światło i retoryka. Każdy z tych terminów ma swoją definicję, oznaczającą pewne konieczne zasady kompozycji.

Twórca vs zleceniodawca

Jednocześnie projektowanie okładek to dziedzina, która jest mocno uzależniona od oczekiwań klienta. To pewien paradoks, że oprawa ma w sobie wielki ładunek artystycznej wizji i jednocześnie musi spełniać rygorystyczne wymogi norm, uwzględniać życzenia zleceniodawców projektu i stanowić produkt reklamowy.

Komunikacja okładki

W procesie twórczym, autor okładki bierze pod uwagę także jej walor komunikacyjny. Podobnie jak opakowanie produktu, oprawa dociera do odbiorcy jako pierwsza, jej komunikat jest przez to najważniejszy. Zachęca lub odstręcza od podjęcia dalszych działań.

Oczywistym celem projektanta jest nakłonienie klienta do zakupu. Aby tego dokonać trzeba trafić w jego gusta, potrzeby i oczekiwania. Warto wpłynąć na wyobraźnię odbiorcy, pobudzić jego ciekawość.

Okazuje się zatem, że projektowanie okładek książek nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. To proces wieloetapowy, uwzględniający wiele zasad i warunków, jednocześnie wymagający od autora pewnego artyzmu i niemałych umiejętności.  


Na podstawie „Okładka i obwoluta książki jak przedmiot badań interdyscyplinarnych” Katarzyna Szczęśniak, Toruńskie studia bibliologiczne, 2011, nr 2(7)