« Powrót

Kolory placówek. Czy mają znaczenie?

Dodano: 2015-03-27 przez: Andrzej Sitek

Aby to wyjaśnić, trzeba wpierw powiedzieć o czymś, co nazwano identyfikacją wizualną. Najlepszych przykładów nie znajdziemy w czasopiśmie dla panów, jak zasugerował jeden z moich znajomych, chociaż w pewnym sensie miał rację. Identyfikacja wizualna to zestaw wzajemnie uzupełniających się elementów, które tworzą kompleksowy wizerunek. Na rozkładówce ujrzymy mnie więcej to samo, ale w wypadku wizerunku firmy, bo o niego chodzi, jest to zagadnienie bardziej skomplikowane niż kilka sznurków bikini. Ewentualnie ich brak.

Proces komunikacji w powyższym przykładzie ogranicza się do prostych wrażeń wizualnych. Firmy bazują na pełniejszym obrazie, którego fundamentem jest logotyp. Znak graficzny o określonej formie, kolorze i charakterze nawiązujący do dziedziny danej firmy, wartości przez niej reprezentowanych, wskazujący obszary i cel. Czy identyfikacja wizualna to tylko logo?
 

Nie tylko logo

Logo daje bardzo dużo, ale to fragment większego procesu, którego finalnym efektem jest wspomniany wizerunek firmy. Wśród etapów kształtujących i określających wizerunek znajdują się takie cząstki składowe jak choćby teczki i papier firmowy, banery, broszury, plakaty, ulotki a także wizytówki oraz strony internetowe. Jak wygląda spójny i dobry przykład identyfikacji wizualnej można przekonać się odwiedzając oddział Eurobanku. Klient natychmiast wie, że trafił do tego, a nie innego banku. Dlaczego?

Wszystko, poczynając od czerwonej wykładziny, poprzez blaty i firmową papeterię na nich, aż po długopisy i uniformy pracowników jest zgodne z pewną koncepcją, którą spaja charakterystyczne logo w kolorach intensywnej czerwieni i bieli. Klient, który znajdzie się pod wpływem, bo jest to wpływ, wszystkich tych elementów, zostaje przez nie ogarnięty. Niektórzy uważają, że blisko tu do zagadnień z dziedziny manipulacji, ale w rzeczywistości chodzi przecież o coś innego: zdobycie klientów i ich zaufania w celu sprawnego realizowania usługi lub innej działalności w przyjaznym otoczeniu i atmosferze. Znaczenie ma też współgranie fizycznych oddziałów banku z ich wirtualnymi odpowiednikami, czyli stroną WWW, oczywiście głównie czerwoną. Ale czy wszędobylski szkarłat nie jest na dłuższą metę męczący?

Kolor w komunikacji

Kolory to potężne narzędzie komunikacji. Ich odpowiedni dobór pozwala odróżnić daną markę od innej, zaspokoić wymagania estetyczne klientów i wpływać na nich w sposób bardziej subtelny (tradycja, szacunek, jakość). Eurobank skorzystał z czerwieni, jako koloru mającego sugerować dynamiczność i skuteczność działania. Elementem równoważącym ten wrażenia jest neutralna, znacznie spokojniejsza biel, osłabiająca agresywną czerwień. Warto pamiętać, że banki to miejsca, gdzie trafiamy na krótko. Nawet mocne zestawienie kolorystyczne nie stanowią dla odbiorcy problemu, jeśli nie trwa długo.

Biała Ikea?

A żółta i niebieska Ikea wymieniona na wstępnie? Ikea ma nadzieje, że klient będzie długo przebywał na terenie sklepu, dlatego intensywne kolory marki zostały zminimalizowane do barwy koszuli pracownika, wyposażenia stanowisk pomocy i obsługi, czy choćby charakterystycznych toreb. Przeważa neutralna biel, które spełnia również inne funkcje. Jakie? Biel to wrażenie przestrzeni, co w wypadku sklepu z meblami ma ona oczywiste znaczenie, bo kto nie chciałby mieszkać w dużym i przestronnym domu.

Mówiąc najprościej Ikea chce żebyśmy byli gośćmi sklepu. Przyjazna, nienachlana kolorystyka ma do tego zachęcać. Mocna żółć i granatowy przydają się w innej sytuacji. Wówczas, gdy przejeżdżamy obok jednego ze hipermarketów sieci. Intensywne, wyraźnie zestawione kolory mają przylepić nasz wzrok do Ikei jak lep muchę. I to się przecież udaje.